Fikcyjna historia mężczyzny wracającego do domu.…
🕑 6 minuty minuty Historie miłosne HistoriePrzez prawie cztery pokolenia ten dom w Jackson Forge był domem ojca mojego ojca i mojego ojca. Nie ma na co patrzeć. Drewniana chata z XIX wieku z brukowanym chodnikiem, kamiennym kominem i dachem z zaniedbanej kory.
Otoczony pędzel i ogórki. Wyglądał bardziej jak dom z tych tandetnych filmów typu b-roll, w których mieszkająca w nim rodzina lubi kochać się ze sobą i z żywym inwentarzem. Stanie tutaj po raz pierwszy od prawie dziesięciu lat było surrealistyczne. To był dom, w którym dorastałem i do którego wracałem codziennie po szkole. Tak bardzo chciałem opuścić to miejsce, że mogłem tego posmakować.
Dziesięć lat później stałem przed nim. Teraz należał do mnie z powodu, którego nie życzyłbym nikomu. Odejście mojego ojca. Większość ludzi nie widziała, kim naprawdę był, starym wrednym pijakiem, którego pomysł na zbilansowaną dietę polegał na kieliszku starej whisky w każdej ręce.
Mimo że oddał mi ten dom, czułam, że nie chcę go po latach picia i przeklinania w tym domu, który przywołał żywe wspomnienia. Wchodząc do środka zobaczyłem, że nie opuścił tego miejsca w imponującej formie. To był bałagan, puste i potłuczone butelki po whisky obok pustych paczek papierosów, przepełnione popielniczki i spleśniałe pojemniki na żywność.
Zacząłem odbierać to miejsce, zdając sobie sprawę, że miał ciężki okres po tym, jak mama go zostawiła. Wyjąłem śmieci, spaliłem. Umieść wszystkie naczynia w szklanym pojemniku na surowce wtórne. Kiedy wyczyściłem go do punktu, w którym mi się podobało, wskoczyłem do mojej ciężarówki, aby pojechać dziesięć mil do miasta. Zatrzymałem się w małym sklepie z mamą i popem na głównej ulicy.
To miejsce było takie samo jak dziesięć lat temu. Idź na południe wciąż namalowany w oknie. Wszędzie przyklejone banknoty dolarowe. Ole Man Henry wciąż siedzi na krześle i czyta gazetę.
Wszedłem. Mogłeś usłyszeć upuszczenie szpilki. Spojrzałem na Henry'ego.
- Hej, Henry! Nadal nie ma radia? – powiedziałem ze śmiechem. - Moje słowo, Gloria, wchodź tutaj! Mały James dorósł! powiedział, rozświetlając się jak choinka. - Jak się masz chłopcze! Za długo to trwało! powiedział ekstatycznie. - Robię dobrze, Henry. Właśnie w mieście, żeby kontynuować tam, gdzie skończył się mój wyskok – powiedziałem szczęśliwym, ale smutnym tonem.
- Szkoda. Podobał mi się twój stary mężczyzna, twardy jak paznokcie, nie był ciosem, którego nie mógł znieść – powiedział, patrząc na mnie z błyskiem w oku. Mówienie o moim tacie, mimo że był złośliwy, wciąż było czułe i zbyt mocno pociągało mnie za serce, więc postanowiłem pożegnać się z Henrym i Glorią i obiecałem Henry'emu, że jutro wróci i porozmawia.
Wyszedłem ze sklepu ze środkami czyszczącymi i udałem się z powrotem do Jackson Forge. Po drodze zobaczyłem na poboczu jakąś małą damę z jej niebezpieczeństwami. Zatrzymałem się, wysiadając z ciężarówki i pytając, czy potrzebuje pomocy. Jej opona przebiła się i nie miała pojęcia, co robić.
Zobaczyła, jak chodzę do ciężarówki po mój podnośnik i czterokierunkowy. Mogłabym zmienić jej oponę, czując, jak jej oczy wpatrują się we mnie. Wydawała mi się dziwnie znajoma. Ciągle myślałem o imionach, kim może być w mojej głowie, kiedy zacząłem zmieniać jej oponę. Powiedziałem jej, że jest gotowa jechać, wskoczyłem do mojej ciężarówki i ruszyłem w dół drogi.
Nie mogłam powstrzymać się od myślenia o niej w jej czarnej sukience i piętnastocentymetrowych szpilkach. Kiedy wszedłem do mojego nowego starego domu, przyprawiające o mdłości ostre piżmo wciąż unosiło się w powietrzu i sprawiło, że zapomniałem o pomaganiu jej. Wróciłem do szorowania, zamiatania i wycierania.
Ostatecznie zapach piżma został zastąpiony przeciętną zielenią i amoniakiem. Blaty i blaty wydawały się czyste, podłoga była czysta na moich stopach, a powietrze znów pachniało normalnym domem. Próbowałem zmyć brud z rąk w zlewie, ale bezskutecznie. Równie dobrze mógłbym zanurzyć się w wannie i pozwolić czarnemu rozbić się w gorącej wodzie, a następnie wylać go do kanalizacji.
Idąc do łazienki, gdzie odkręciłem gorącą wodę, obserwowałem, jak wypełnia ona żelazną wannę na szponiastych nóżkach. Schodziłem w dół po centymetrze, pozwalając mojemu ciału przyzwyczaić się do wody. Odpoczywając w wannie, zobaczyłem, że woda robi się czarna. Nadszedł czas na prysznic.
Zacząłem spuszczać wodę, przygotowując się do rozpoczęcia prysznica. Niebo rozjarzyło się jasno, jakby sam Bóg przeszedł przez ciemność nocy. Namydliłem się i umyłem, wyszedłem, owinąłem się ręcznikiem i skierowałem się do korytarza w kierunku mojego pokoju.
Położyłem się na łóżku wciąż owinięty ręcznikiem. Słysząc ton deszczu uderzającego w dach z kory drzew był odurzający, prawie tak samo jak intonacja grzmotu w tle, byłem całkowicie zrelaksowany. Dryfując na chwilę w świadomości i poza nią.
Kątem oka dostrzegłem promień światła. To był zestaw świateł, a oni schodzili kamienistym podjazdem. Leżałem tam myśląc, że może odejdą.
Usłyszałem ciche odgłosy jakichś szpilek stukających o bruk pokryty wodą. Pukanie do moich drzwi. Pospieszyłam, żeby założyć jakieś porządne ciuchy, żebym nie pobiegła w ręczniku do drzwi, nie chcąc być dupkiem, który zostawił ją na deszczu.
Kiedy otworzyłem drzwi, zdałem sobie sprawę, że to kobieta z pobocza drogi. Skąd wiedziała, gdzie mieszkam? "Czy mogę ci znowu pomóc?" wymówiłem. „Tak, wcześniej byłam zbyt nieśmiała, żeby zapytać na poboczu drogi. Więc poszłam do domu i odebrałam rocznik z ostatniego roku. Zostawiłaś mi wiadomość, że wyjeżdżasz po ukończeniu studiów.
Miałem cię zobaczyć w mieście, zatrzymaj się przy twoim domu. Miło cię znowu widzieć – powiedziała z uśmiechem. Teraz to było naprawdę w moich myślach. Zostawiłem komuś tę notatkę. Wtedy sobie przypomniałem.
– Taylor? O mój Boże, jak się masz? Cieszyłem się z podniecenia. "Jak pamiętasz?" – spytałem, starając się zachować spokój. „Jesteś kaczymi łapami. Teraz jest mi lepiej, gdy tu jesteś. Bo chciałam coś zrobić dawno temu.
Teraz, kiedy tu jesteś, zamierzam” – powiedziała. "Co to jest?" Odpowiedziałem jej, unosząc brwi. "Ten." Pochyliła się do przodu i pocałowała mnie z palącą pasją, która sprawiła, że moje jądra zapłonęły. – Sypialnia – zażądała.
"Chodźmy!" Powiedziałem..
Kolejny wpis w pamiętniku Melindy Chevalier....…
🕑 3 minuty Historie miłosne Historie 👁 2,944Drogi pamiętniku; Miałem o nim sen. Najbardziej szokujący i bolesny sen. W nim byliśmy tak blisko siebie. Przyjeżdżałem go odwiedzić, zobaczyć się z nim, a podniecenie, które odczuwałem w…
kontyntynuj Historie miłosne historia seksuMeg wiedziała, że walka jest nieunikniona, ale nigdy nie spodziewała się, że tak się skończy...…
🕑 11 minuty Historie miłosne Historie 👁 4,325Sądząc po zmarszczeniu jej czoła i intensywności jej spojrzenia, wie, że jest w fazie zarysowywania. Więc kładzie klucze na stole, przechodzi przez pokój i składa pocałunek na jej czole.…
kontyntynuj Historie miłosne historia seksuZaśnieżona para postanawia urozmaicić popołudniowy mecz piłki nożnej.…
🕑 13 minuty Historie miłosne Historie 👁 4,042– Jak to wygląda na zewnątrz? ty pytasz. „Ech, wciąż jest śnieg i jest zimno, chyba nie warto próbować wychodzić” – odpowiadam. „Znowu dzisiaj utknąłem w środku, co chciałbyś…
kontyntynuj Historie miłosne historia seksu