Mrugające podbłyśniki okryte satynową szarością. Gdy mroczne ryjkowce przywarły do mojej bawełnianej tuniki. Jak diciapel diabła ubrany w kamizelkę. Z odstawieniem dżinu z jagód, kiedy przeklinam. Odpowiedni werset z śliniącym pragnieniem.
A twoja cipka owinęła mojego podniecającego kutasa. Z łechtaczką oszusta uwodzenia. Na polach dyni, gdy kładziemy się tupiąc. Jak dwa muchomory na grzbiecie gliny. Nie cierpi na grypę odmrożenia.
Gdy strach na wróble uśmiechnął się i zrobił do-si-do. Z ascotem bezczelności. Mrugające podbłyśniki okryte satynową szarością.
Podczas gdy wieje północny chór wiatrów. Dynie ryczą jak łagodne dusze. Gdy diabeł nuci żałobne melodie. Jack Frost podchodzi do kukurydzy. Z oczami urodzonego kruka. Dwanaście stopni…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksu"Myfanwy... Myfanwy... Czy jestem twoja. Czy jestem twoja." „Tak, tak, tak, jesteś…” Och! te słowa otuchy, te słowa potrzeby, te słowa miłości. Uśmiech, westchnienie, otwarte usta,…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksuNie ruszaj się, trzymaj się mocno. Oddychaj wbrew przyjemności, płuca próbują się napełnić, z dwiema rękami na maszcie i twarzą zakopaną w skarbie, podporządkowaną cudzej woli, jak…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksu