Sperma taka, jaka jesteś

★★★★★ (< 5)

Niebezpieczeństwa związane z seksem w miejscach publicznych.…

🕑 4 minuty minuty Szybki numerek Historie

Mój samochód był wypełniony piżmowym zapachem twojej najbardziej intymnej jaźni, gdy wyciągałem palce z twojej zużytej cipki, podnosząc je do ust, by wydobyć twój słodki, ciepły nektar. Kiedy siedzieliśmy w ciemnym kącie garażu, mój pulsujący kutas napinał moje spodnie w wyniku palcowania cię do głośnego, mokrego orgazmu. Z szelmowskim spojrzeniem złapałeś mój pasek i szarpałeś go, aż się rozwiązał.

Gdy pociągnąłeś zamek błyskawiczny, moja ręka sięgnęła do regulacji siedzenia, aby przesunąć je całkowicie do tyłu. Ściągając moje szorty poniżej kolan, wziąłeś mojego sztywnego penisa w dłoń, gdy wyskoczył, natychmiast go głaszcząc, jak nastolatek, który jest niegrzeczny po raz pierwszy na pasie kochanków. Pocałowałem cię głęboko, ponieważ wiedziałem, że możesz posmakować siebie, gdy mój język badał twoje usta. Następnie opuściłeś twarz na moje kolana, gdy twoje długie włosy opadały na moje nagie uda, łaskocząc moją skórę, gdy wziąłeś moją gąbczastą głowę między swoje usta, ssąc ją i drażniąc.

Westchnąłem i rzuciłem się z powrotem na siedzenie, gdy wziąłeś długość mojego wału głęboko w twarz. Nastąpiły długie, celowe pociągnięcia, gdy dmuchałeś mojego kutasa w gorączkowym tempie. Kiedy odchodziłem od zmysłów w ekstazie, zobaczyłem postać zbliżającą się do samochodu z mojego obrzeża. Cholera! To była Anna z księgowości. Czego ona może chcieć? W garażu było ciemno, a pojedyncze światło bezpieczeństwa świeciło bezpośrednio w twarz Ann, uniemożliwiając jej zobaczenie czegokolwiek poniżej poziomu okna.

Gdy stała przy samochodzie, w końcu opuściłem okno, a ty nadal mnie ssałeś. „Cóż, ha ha! Cześć Ann!” Jąkałem się niezręcznie, próbując się pozbierać. – Właśnie wychodziłem. - W porządku, Jeff - wtrąciła wesoło Ann.

- Chciałem ci tylko przypomnieć o jutrzejszym spotkaniu o dziesiątej rano. Tak jak jej odpowiadałem, nagle wepchnąłeś mojego kutasa głęboko do gardła, biorąc mnie. "Dobra Ann! Dzięki za… uwaga!" – powiedziałam, niekontrolowanie wymawiając ostatnie słowa. Czułem, jak twoje ciało trzęsie się ze śmiechu z powodu mojego położenia, gdy nadal mnie obciągałeś. Ann przybrała zaniepokojony wygląd.

„Jesteś pewien, że wszystko w porządku, Jeff? Twoja twarz wygląda na nakarmioną”. - Nie, nie ma problemu - odpowiedziałam drżącym głosem. „Po prostu mam żabę w jej gardle… to znaczy żabę w gardle”. - No dobrze - odparła, a jej twarz wykrzywiła się w zakłopotaniu.

"Do zobaczenia jutro." - Okej, do zobaczenia - powiedziałam, próbując powstrzymać się najlepiej jak mogłam, zanim całkowicie to stracę. „Skurwysynu! Cholerni synowie, suka!” Krzyknęłam, gdy eksplodowałam w twoich ustach, wypełniając je po brzegi moim gorącym ładunkiem. Ostatnią rzeczą, jaką pamiętam, była Ann cofająca się z przerażenia, zanim odwróciła się, by uciec, jakby przed szaleńcem. Usiadłeś i śmiałeś się tak mocno, jak tylko mogłeś, biorąc pod uwagę, że twoje usta były szczelnie zamknięte wokół mojej spermy. Właśnie w tym momencie mężczyzna podszedł od twojej strony samochodu i mocno zastukał w szybę.

Całkowicie wzięty, twoje usta wydały z siebie głośny pierdzący dźwięk, gdy wypluwałeś spermę na moją twarz i koszulę w największym na świecie pluciu. Siedziałem oszołomiony z otwartymi ustami, kiedy opuszczałeś okno, obracając głowę z odrętwiałym uśmiechem do naszego gościa. Ze spermą na ustach i kapiącą z brody uśmiechnęłaś się słodko i powiedziałaś: „Och, cześć Bill”.

„Uh, cześć. Po prostu zobaczyłem, jak tu siedzisz i chciałem tylko sprawdzić, czy wszystko w porządku” – powiedział Bill z obrzydliwym wyrazem twarzy. Zdając sobie sprawę, jak musisz wyglądać, powiedziałeś: „Och, przepraszam.

Jestem przeziębiony i po prostu kichnąłem”. „Och, weź moją chusteczkę” – nalegał Bill, pospiesznie wyciągając jedną z kieszeni i wręczając ci. Wzięłaś go i wytarłaś duże kulki wytrysku z twarzy, dokładnie nasączając tkaninę. Kiedy spojrzałaś z zakłopotaniem na Billa kątem oka, owinęłaś namoczoną szmatkę wokół palca, by delikatnie wytrzeć kąciki ust w bezużytecznej próbie zachowania odrobiny uprzejmości, zanim oddałaś mu lepki zwitek. Bill spojrzał na to i powiedział: „W porządku, naprawdę.

Po prostu to zatrzymaj”. Powoli wycofał się z samochodu, po czym odwrócił się, by energicznie uciec. Natychmiast przekręciłem kluczyk i roześmiałem się. „Wynośmy się stąd, zanim ktokolwiek inny się pojawi.

Oboje zużyliśmy dość spermy jak na jeden dzień”.

Podobne historie

Udostępnianie bezczynności

★★★★★ (< 5)

Leora lubiła być bezczynna z Masza…

🕑 6 minuty Szybki numerek Historie 👁 6,483

Robi się późno i Leora jest w pokoju gościnnym z Maszą. Siedzą na futonie, podczas gdy pies szczeka na własne odbicie w lustrze ściennym. Cała ściana to lustro. Dziś wieczorem zdecydował,…

kontyntynuj Szybki numerek historia seksu

Ktoś kto przychodzi na ślub, mimo że nie jest zaproszony

★★★★★ (< 5)

Prawdziwe wydarzenie raz w życiu…

🕑 5 minuty Szybki numerek Historie 👁 11,349

Rozbiłem wesele i miałem szczęście. Nie miałam zamiaru rozbijać imprezy, ale musiałam zrobić coś gorszego, więc zaparkowałam po drugiej stronie ulicy od tej małej restauracji butikowej, w…

kontyntynuj Szybki numerek historia seksu

Mogli uprawiać niesamowity seks w kuchni

★★★★★ (< 5)

Zrekompensował jej to klapsem w tyłek.…

🕑 5 minuty Szybki numerek Historie 👁 5,973

– Cholera – wciągnął Reagan, zerkając na jej telefon. Uber był tutaj. Eli wylądował w swoim przepięknym ciemnym ładowaczu, oznaczonym XTUD 459, a ona nie była do końca przygotowana. Po…

kontyntynuj Szybki numerek historia seksu

Kategorie historii seksu

Chat