Na Bożej werandzie rikszy ciągnącej. Pod parasolem osłodzonego śniegu padającego. Jak ciepłe uczucie w letnią noc. Lśniący jak liść na drzewie. Zefir wiatru muskającego moje usta.
Zza pajęczego cienia. I elektryzujące palce, które oddychają. Z ziemskim potpourri płatków i rosy.
Pod parasolem osłodzonego śniegu padającego. Z esencją ambrozji w Twoim zapachu. Na piedestale z kości słoniowej rodzi się miłość. Jak cień pada na moje słabostki.
Rybak dał bochenek chleba życia. Na Bożej werandzie rikszy ciągnącej.
W ogóle nie jestem pewien. Jeśli nie lubię być wysoki, muszę powiedzieć, że ma swój sposób na przeszkadzanie. Nie mogę dosięgnąć rzeczy. I sama też moja konsternacja Nie mogę patrzeć…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuDlaczego nie zawsze możemy odpocząć w tej chwili?…
🕑 7 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 4,601Przyszliśmy śmiejąc się nagimi podmiejskimi ulicami, podbijając młodzież, paląc nasze ostatnie dzikie opary Rebelii przed lampą przed świtem cicho, byliśmy pijani, żywi i pełni nocy.…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuCzy jej życzenie się spełni...…
🕑 1 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 3,913Siedziała sama na brzegu. obserwując światła miasta. Migotanie po drugiej stronie rzeki. wie, że jej bratnia dusza jest gdzieś tam. Spojrzała w niebo. i życzyłem sobie gwiazdy. Wiedza, że…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu