Weranda ciągnięcia rikszy

🕑 1 minuty minuty Wiersze miłosne Historie

Na Bożej werandzie rikszy ciągnącej. Pod parasolem osłodzonego śniegu padającego. Jak ciepłe uczucie w letnią noc. Lśniący jak liść na drzewie. Zefir wiatru muskającego moje usta.

Zza pajęczego cienia. I elektryzujące palce, które oddychają. Z ziemskim potpourri płatków i rosy.

Pod parasolem osłodzonego śniegu padającego. Z esencją ambrozji w Twoim zapachu. Na piedestale z kości słoniowej rodzi się miłość. Jak cień pada na moje słabostki.

Rybak dał bochenek chleba życia. Na Bożej werandzie rikszy ciągnącej.

Podobne historie

Mój wzrost

★★★★★ (< 5)
🕑 1 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 4,078

W ogóle nie jestem pewien. Jeśli nie lubię być wysoki, muszę powiedzieć, że ma swój sposób na przeszkadzanie. Nie mogę dosięgnąć rzeczy. I sama też moja konsternacja Nie mogę patrzeć…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Pijany, żywy i pełen nocy

★★★★★ (< 5)

Dlaczego nie zawsze możemy odpocząć w tej chwili?…

🕑 7 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 4,601

Przyszliśmy śmiejąc się nagimi podmiejskimi ulicami, podbijając młodzież, paląc nasze ostatnie dzikie opary Rebelii przed lampą przed świtem cicho, byliśmy pijani, żywi i pełni nocy.…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Jej życzenie

★★★★★ (< 5)

Czy jej życzenie się spełni...…

🕑 1 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 3,913

Siedziała sama na brzegu. obserwując światła miasta. Migotanie po drugiej stronie rzeki. wie, że jej bratnia dusza jest gdzieś tam. Spojrzała w niebo. i życzyłem sobie gwiazdy. Wiedza, że…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Kategorie historii seksu

Chat