Weranda ciągnięcia rikszy

🕑 1 minuty minuty Wiersze miłosne Historie

Na Bożej werandzie rikszy ciągnącej. Pod parasolem osłodzonego śniegu padającego. Jak ciepłe uczucie w letnią noc. Lśniący jak liść na drzewie. Zefir wiatru muskającego moje usta.

Zza pajęczego cienia. I elektryzujące palce, które oddychają. Z ziemskim potpourri płatków i rosy.

Pod parasolem osłodzonego śniegu padającego. Z esencją ambrozji w Twoim zapachu. Na piedestale z kości słoniowej rodzi się miłość. Jak cień pada na moje słabostki.

Rybak dał bochenek chleba życia. Na Bożej werandzie rikszy ciągnącej.

Podobne historie

Wiatr

★★★★★ (< 5)
🕑 2 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 2,223

Wiatr odciągnął nas oboje od snu, chór niezliczonych szeptów śpiewających wzdłuż wzgórz i cichych ulic, zamieniając się w niewidoczne dłonie grzechoczące oknami i okapami. Kiedy…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Wszystko w porządku

★★★★★ (< 5)
🕑 2 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 2,246

Nasze życie toczy się jak film w powtórkach Szpule warczą Dni zatapiają się w sobie To wszystko jest takie samo Te same idee Te same chore lęki Przywieram do codziennych rzeczy Ciężar jego…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Pocałunek noworoczny

★★★★★ (< 5)
🕑 2 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 2,422

To znowu ta pora roku. Stare się kończy, a zaczyna nowe. Stojąc wśród naszych przyjaciół; Spoglądamy na dzielącą nas odległość. Pokój znika, gdy nasze oczy się spotykają. Jesteś…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Kategorie historii seksu

Chat