Pieprzyliśmy się, wyszła. Mimo to wciąż pożądam lizania jej piersi, drażnienia języka. Delikatnie muskam opuszkami palców jej jedwabiste czubki rączek, sprawiając, że oblizuje rozchylone usta i drażni mnie tym językiem. Jej soczyste biodra chwytają ją krok po kroku szybkimi ruchami mojego języka.
Zapach jej piersi wciąż się utrzymuje, drapiąc moje gardło. Zagłębiając się głęboko w moje naoliwione palce, wiem, że to nie potrwa długo. Ale koniec nadchodzi szybko, a kiedy oboje osiągnęliśmy szczyt, jej nierówny oddech się uspokoił, pot na naszych ciałach zmieszał się… Zapłaciła jej 153 dolary, pozwoliła mi zostać, jak miałem zamiar zasugerować, zostać ze mną. Pieprzyliśmy się, wyszła. A jednak wciąż pożądam.
A jednak wciąż tęsknię. A jednak nadal kocham.