Co jakiś czas ktoś przychodzi. Bez powodu, bez celu. Co jakiś czas ktoś przychodzi. Leczą cię. Naprawią cię.
Podciągają cię. Co jakiś czas ktoś przychodzi. Sprawiają, że kochasz. Sprawiają, że oddychasz. Sprawiają, że żyjesz.
Co jakiś czas ktoś przychodzi. Sprawiają, że się uśmiechasz. Rozśmieszają cię. Sprawiają, że jesteś zabawny.
Co jakiś czas ktoś przychodzi. Sprawiają, że widzisz życie. Sprawiają, że widzisz rozumowanie. Sprawiają, że widzisz cel.
Co jakiś czas ktoś przychodzi. Sprawiają, że się w nich zakochujesz. Sprawiają, że czujesz się bezpiecznie. Co jakiś czas ktoś przychodzi.
W dniu, w którym powiesz „tak”, powód będzie jasny. Co jakiś czas ktoś przychodzi. To będzie kochać cię na zawsze i zawsze.
Kiedy piasek rozwieje mój zimny jak kamień umysł Na płaskiej skale zegara pisarza poety A moje refleksje odbijają się echem w moim kolorze Sny powiedzą, czy moje emocje były prawdziwe…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuPod cieniami i całunami Kiedy dzielimy igraszki grzechu W moim entuzjazmie i chwili prawdy Biorąc pod uwagę moje skłonności do poetyckiego stylu Nowo odnaleziony wigor poetycko zdrowy Z cichymi…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuUsłyszała kroki W korytarzu jej serca Ktoś wszedł i ukradł Część, o której istnieniu nigdy nie wiedziała, Nigdy nie twierdziła, że należy do niej. A na początek nigdy nie…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu