Mógłbym opowiedzieć zawiłą historię, ale budzimy się w surowej wiedzy, przesunięciu gradientu we wspólnej historii, czasie zlewającym się w niekończące się płynące rzeki. Do zmiany za jednym dotknięciem, przypływ krwi zastąpiony słodką posoką, ambrozja rozgrzewająca się w pośpiechu, czułe ognie płonące w twoim rdzeniu. Oto jak trzęsie się ziemia, bezwzględny głód poznania boskości, poznania znaczenia naszych bólów i drżenia, gdy smakujemy nieskończoność. Mógłbym opowiedzieć ci skomplikowaną historię, wyszczególnić twój ciepły oddech owiewający twój czekający kamieniołom, ale stajemy się bardziej świadomi.
Być na zawsze zmienionym wraz z uwolnieniem, pulsującym przypływem słodkiej posoki, czasem złożonym w płynną fałdę, ambrozją pękającą, by napisać swoją wiedzę. W ten sposób światy się trzęsą, nienasycone przypływy i odpływy czasu podróży, piękna i trwała więź, w której jesteś nieskończonością.
Cyganka, Flirtująca z niebezpieczeństwem. Nieśmiały mężczyzna, potrzebujący dotyku... Księżyc o północy, cipka mokra, Zaciskająca się, by kutas mógł go ujeżdżać... Ty, tak…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuZeszłej nocy był jak mój Bóg. Wychwalał swojego kutasa, jakby miał być czczony. Podskakiwałem w górę i w dół, gdy się kołysałem i kołysałem, sycząc orgazmicznie jak diabelski wąż.…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuZastanawiam się, czy to będzie dla ciebie bldg flash, spokojny sen ogarnia teraz twoje ciepłe, nieruchome ciało. Jak tu odpoczywasz, prawie bez ruchu, z nogami splecionymi ze mną płynnie,…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu