Chodź weź mnie za rękę i chodź ze mną. Przez całowaną słońcem łąkę, na której rosną dzikie kwiaty. W dół do strumienia, gdzie płyną roześmiane wody.
Usiądźmy po raz ostatni pod gigantycznym dębem. Pozwól mi patrzeć w twoje oczy, tak jasne i niebieskie. Opowiedz mi swoje sny słowami szeptanymi cicho.
Podziel się swoimi lękami, swoimi pragnieniami, po prostu obnaż swoją duszę. Nic nie ukrywaj, po prostu bądź szczery. Drażnij mnie dotykiem, uśmiechem i mrugnięciem oka.
Uścisk, delikatny pocałunek w policzek, a potem do widzenia.
Ile razy chciałem zrobić to dobrze I za dużo zgrzeszyłem? Nie wiedząc gdzie, jak i kiedy Milczeć, ciii, ani słowa Wszystkie te kroki idące obok siebie Nie wydaje się być teraz tak wiele…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuPrzez cały czas czułem się jak marka, leżąca na mojej dłoni. Krzycząc, nie pytaj, nie próbuj, tej kobiety nie można kupić za darmo. Nie żeby to było zawsze planowane, ale wciąż leży na…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuPoczułem, jak pęka z palącymi łzami czegoś, czego się spodziewałem. Uczucie pieczenia przebiegało przez wszystkie otwory, które trzymało moje ciało. Wypełniony po brzegi nowym…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu