Nosiłeś światło księżyca

★★★★★ (< 5)
🕑 2 minuty minuty Wiersze miłosne Historie

Nosiłeś światło księżyca jak sekret, ściśle strzeżone wyznanie, które rozkwitło na twojej skórze. Bałem się wtedy dotknąć, nie wiedząc już, jak puścić przed tym niebezpiecznym rubikonem kontaktu, w którym spotykają się nasze ręce. Nawet wtedy już zbyt zazdrośnie lgnąłem. Ale interesowały cię małe rzeczy, o których trudno mi pamiętać, a które z czasem staną się wszystkim.

Powinienem zapamiętać sposób, w jaki śledziłeś i całowałeś moje blizny, twoje usta poszły tam jako pierwsze, jakbyś chciał coś udowodnić. Jakby chciał mi powiedzieć, że te zagojone rany szarpane, niektóre przypadkowe lub nieco celowe, niektóre dowody przemocy, które kiedyś zakwitły na młodym ciele, to były soczewki, przez które najlepiej mnie widziałeś. Chciałeś posmakować mnie w najbardziej niestrzeżonym miejscu. I chociaż nie do ciebie należy ocalenie mnie, nigdy nie myślałem, że odejdziesz.

A ty okryłeś mnie szatą jak światło księżyca, prawie zbyt promienną, by się jej trzymać, czepiasz się jak dobrze strzeżona tajemnica. Prawie bałem się ruszyć, nawet najmniejsza zmiana mogłaby przyznać, że już wiedziałem, że nigdy nie pozwolę ci odejść. Już wtedy zazdrośnie pisałem własną historię. Sprawiłeś, że przypomniałem sobie małe rzeczy, poświatę poza miłością, gdzie wszystko jest gwałtownym wspomnieniem naszych grzmotów i bliskich szeptów.

Sprawiłeś, że przypomniałem sobie, czego powinienem się trzymać. Ale wydaje mi się, że wszystkie te strony zostawiają moje serce w długach i jest za wcześnie, żebym zapomniał, czego naprawdę potrzebujesz. Nigdy nie zapomnę sposobu, w jaki całowałem twoje blizny, śledziłem je, jakby były moje własne, zatrzymałem się nad każdą z nich, jakby chciał udowodnić niezapomniany punkt. Jak gdybym był w stanie powiedzieć ci więcej ustami, wymieniając znacznie więcej w naszych przerwach, między niekończącymi się liniami tuszem, zawsze możesz zobaczyć znacznie więcej w tym, czego nie wiedziałem, jak powiedzieć. Chciałem cię poznać w najbardziej niestrzeżonym momencie, poczuć, jak każde wyznanie rozkwita na twojej skórze.

I chociaż nie do ciebie należy ocalenie mnie, wciąż nie myślałem, że odejdziesz. Ale nigdy nie zapomnę, jak nosiłeś światło księżyca.

Podobne historie

Do świtu

★★★★★ (< 5)

Jedna bardzo gorąca noc...…

🕑 3 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 5,279

Moje ciało jest zmęczone, a moja głowa zmęczona Ale twoje usta na mojej skórze odpychają ból Twoje delikatne pieszczoty powodują, że napięcie zanika Gdy staję się twój aż do świtu…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Nie mrugaj

★★★★★ (< 5)
🕑 1 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 3,898

Nie mrugaj. Chcę cię dotknąć, jakby czas się zatrzymał. Nie oddychaj ani nie ruszaj się. Nie krzycz. Może cię zranić, gdy zatrzaśnie się bicz. Nie wzdychaj ani nie jęcz. Mówi się, że…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Piękno Tori

★★★★★ (< 5)
🕑 2 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 4,141

Gdybyś tylko mógł zobaczyć moją ukochaną Dostrzegłbyś moje radości Gdybyś tylko mógł być świadkiem mojej partnerki Zobaczyłbyś uosobienie piękna Gdybyś tylko mógł nas obserwować…

kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu

Kategorie historii seksu

Chat