Świat poznał miłość, którą czuję, więc dziwią się moim nieustannym westchnieniom. Wiedzą, że kocham mojego kochanka, to naprawdę, I płaczą, kiedy wygrywam, a potem przegrywam nagrodę. Po prostu muszę wierzyć, że rozumieją, że nikt nigdy tak nie kochał.
Akceptując, że to prawda, myślą, że to wspaniałe, I wiedzą, że taka pasja trwa wiecznie. Nikt nie będzie krytykował tego, co piszę. Nikt nie żałuje tego, czym się z nim dzielę. Moja miłość przemierza wieki, dniem i nocą I ilustruje to, czego nikt nie odważyłby się potępić.
Rzadko można znaleźć prawdziwą miłość, to prawda, mówią. Rozumiemy, tak, widzimy. Dalej, modlą się.
Jak roi się chór kolibrów. Rozbrzmiewają weselne dzwony przesilenia. W labiryncie snów jak labirynt. Z centralnym punktem, gdy moje oczy blakną. Jak kalejdoskop przyciemnionych cieni. Widzę,…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuJak schody prowadzące do szczytów mojej szczeliny Ja w kubkach pośród krokwi mego umysłu Jak satyr na dwóch nogach staje się kozą pomyjów Grzebiąc nad fosą mojego poetyckiego rozsądku Z…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuLeżąc tutaj, opanowany. Samotny w nocy. Wciąż opętany twoim smakiem; Twój zapach, dzika słodycz. O tej chwili w jej nietrwałości. Najpierw harmonia, potem rozpad. Połączenie, potem…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu