Czasami zwijasz moje palce u nóg, czując szorstkość swojego języka, pozostawiając mnie w ferworze chichotów, gdy wije się głębiej w mojej cipce, tak jak robisz sobie drogę, teraz jest trafna metafora, albo byłoby, gdybyś był dżentelmenem, lub nawet mężczyzna, twój kutas na baczność, domagający się mojego w serce mnie, mój aksamitny seks wydymany i ciągnięty, pulsujący i mruczący, gdy badam twój odbyt i tak, poszedłem tam, żeby jeszcze raz się odważyć, moja droga? Gdzie ja byłem…? Być może zagubiony w myślach o tobie, a może o twoich biblijnych czarnych i bezgwiezdnych lodowych oczach moje wypełnione blaskiem i szkłem oraz szum fal na plaży, wiedząc, że to dotyk twoich słów i pieszczota twojej miłości wciąga mnie w ciebie i sprawia, że jęczę z chciwości, jedyny raz, kiedy nie boję się utonąć, nawet jeśli nie kładziesz na mnie ani jednego palca Czy powiedziałem ci o moim śnie? Nie ze śmietany, ani z ciastek, ale tsunami hurli-baseny i whirli-cans i odpływy z wanny, pozostawiając rdzawoczerwone plamy, o tak, ta myśl nigdy nie jest daleko, nawet w świetle dnia, a jednak dziś wieczorem jest przyćmiona unoszenie się i opadanie twojej klatki piersiowej, gdy dryfujesz wirując, aż moja grawitacja zniknie, a twoja wciągnie mnie na twoją orbitę Meteory płoną po moim niebie jak ślady twoich paznokci na moich plecach, gdy łączysz kropki i odgadujesz konstelacje serca i tak, kształt rakiet jest również jak na ironię ikonicznym stożkiem, który przypomina mi, obiecałem ci lody i… tak wiele rzeczy… Znowu odpłynąłem, powinieneś już się do tego przyzwyczaić, szukając sposobu, by powiedzieć, że zgubiłbym się bez twojej linii życia, unoszący się w nieskończonej pustce Zamiast zwiniętego jak szpule złotego włókna wokół twojego nerwowego układu słonecznego i tak, jestem jak tak jak jesteś zszokowany, że czujesz się częścią twojego kręgosłupa, gdy leżymy godzinami jak bezsłowne dziwki wyjące do księżyca paliwo w końcu spędziłem doskonale zadowolone, by ułożyć się w posrebrzane strzępki ciszy i dzielić pożądanie innego rodzaju, szepcząc poezję w ciemności moje ręce jak ptak jak mój duch, moje ciało zwinęło się w gniazdo twoich ramion, spadając w gwiazdy rozrzucone w niebiosach z prędkością światła, mój język potyka się o jedyną prawdę, która ma znaczenie głupio. wszystko jest tak jasne, jak powstał wszechświat….
W życiu wielu ludzi jest inny...…
🕑 5 minuty Wiersze miłosne Historie 👁 4,919W życiu wielu ludzi jest inny. Inny mężczyzna lub kobieta oprócz twojego współmałżonka, z którym masz ten szczególny związek... W niektórych przypadkach ten drugi to tylko jeden z wielu…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuJest coś przegapionego W moim sercu, W mojej skrzyni skarbów, trzymam ją zamkniętą Bo się boję Kiedy ktoś przychodzi, by zapukać Trudno to zobaczyć Kiedy inni są zranieni To mnie przeraża…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuMistrzu, jesteś tym, kogo tak patrzę na Mistrza, jesteś tym, za kogo topię się każdego dnia Mistrzu, jesteś tym, kim klęczę przed oczami w dół Widząc przede mną, twój największy dar…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu