Z mojego sklepowego kompendium tomów i ciekawostek. O srokach i twarogu w karafce mojego umysłu Jako gryzmoła poezji i wędrownych grzechów. A ja wyję zwój z tonikiem i dżinem. Porzucając moją dwuznaczność i głupiego śpiewaka. Biorąc pod uwagę moje głupie zachowanie.
Ostra strona wyznaczająca nowy etap. Jak wiatrołap na łące prowadził moją drogę. Do rozrastających się boskich i falujących potoków natury. I boże zakąski jak tańczący piruet rybny.
Jak twój uśmiech odbija się od stawu. Miękka mowa w twoich oczach z oznaką miłości. Daje zaszczepienie mojemu poetyckiemu tlenowi. Jak chór rudzików ćwierkają łagodny ryk.
Gniazdując w warkoczach twoich złotych włosów. Z mojego sklepowego kompendium tomów i ciekawostek.
Moja obietnica Od tej chwili biorę cię Byś na zawsze prawdziwy Na zawsze wdzięczny To są słowa, które przysięgam Obiecuję cię kochać, nawet jeśli na zawsze Obiecuję cię chronić, nawet…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuPozwól mi uprawiać z tobą seks Jeśli odmówiono mi kochania cię Chcę cię poczuć blisko Tęsknić za tobą, gdy mnie nie będzie Przeniknij mnie palcem Jeśli twój penis nie chce cię Jeśli…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuKochaj mnie! Jak chcesz być przeze mnie Kochana Kochanie! Pocałuj mnie od punktu, w którym wszystko się zaczyna. Wokół każdego stawu. Chciwy! Nie jesteś dla mnie? Spragniony i głodny Nakarm…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu