Gram w niebezpieczne gry z ciemnością. Jakby nigdy nie wiedzieć, jaka jest różnica. Między migotaniem światła gwiazd a tysiącem milowym sznurkiem.
Tanie tabliczki motelowe. Gdzie wychodzisz z życia skąpanego przez muły. I skończyć tańczyć samotnie w pokoju cuchnącym wybielaczem.
Z powidokiem dziewczyny pracującej w sklepie monopolowym. Zatrzymałeś się tyle mil i godzin wstecz. Kto ledwo zauważył, że stoisz przed nią. Dopóki nie odchrząknąłeś i nie odepchnąłeś.
Ta butelka i papierosy na ladzie. Może ten pijany walc z meblami. Wyznaje mnóstwo grzechów. On jeszcze się nie zgodził. Może ta dziewczyna na drodze przypominała ci kogoś innego.
Ponieważ nie była jak ktoś inny. Może miłość jest jak podpalenie domu. I jakimkolwiek językiem mówi noc. Czy ta pochodnia śpiewają jej piersi do twoich ust? Skąd znała te wszystkie szepty w ciemności. Miałam tylko sprawić, żeby pochyliła się blisko jak opium.
Powiedz, że jej szepty wywołały bezkształtny, ciemny dreszcz. Jak nieprzyzwoite świetliki, które robią letnie noce. Powiedzmy, że był jakiś cichy chłopak, który się zakochał. Z tą samą dziewczyną w szkole każdego dnia. Ponieważ miała na sobie sukienkę uszytą z deszczu.
Powiedz, że te jasne zwierzęta jeszcze się nie staliśmy. Zaprowadzą nas do domu. Lekki jak powietrze i miękki jak ogień.
Gdy ziemia zamieniła się w kamień, a duchy wędrują Po kratce życia z krętego bluszczu i kutego żelaza, nie mogę pojąć świata bez drzew I twoich ślicznych zielonych oczu z ustami do…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuGdy słońce zachodzi, zmierzch, poddając się nocnej metamorfozie Chłodnego oddechu i snu, jak śpiący Morfeusz, Gdy ciemny cień mojego umysłu wiruje zamaskowaną wełną poetycką Cynobrowym…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksuZ ciszą sztucznych wiatrów. Kaskadowe liście śpiewają melodie. O czerwieniach i brązach gabardyny. Z lasów jesiennych wypraw. Tak jak herbata z żeń-szeniem osładza Twoje usta. Z esencją…
kontyntynuj Wiersze miłosne historia seksu