Z siłą tornada rozbieram jej codzienną pracę na podłogę; I rozerwij szwy jej ciężaru łask społecznych; Walę w życie, które stało się obowiązkiem; Zmieniam tempo jej przyziemnych kroków. Odcinam plastikowy uśmiech, który stworzyli inni; Zginam i łamię zawiniętą w folię paczuszkę, którą ma na sobie; I krwawić uczuciem płynącym z jej serca, które starannie racjonowała; W teatralny sposób obnażam cierpienie psychiczne, które tylko ona obnaża. Miażdżę w niej to, co świat pozostawił bolesne i bolesne; A jej głos napina się od żarliwych okrzyków zielonoświątkowych; Zachwycam się duszą, którą ukrywa, oboje rozkoszujemy się jej zabieraniem. Przerobiony i przekuty według modelu wyznaczonego przez nasze sny.
Podczas gdy wieje północny chór wiatrów. Dynie ryczą jak łagodne dusze. Gdy diabeł nuci żałobne melodie. Jack Frost podchodzi do kukurydzy. Z oczami urodzonego kruka. Dwanaście stopni…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksu"Myfanwy... Myfanwy... Czy jestem twoja. Czy jestem twoja." „Tak, tak, tak, jesteś…” Och! te słowa otuchy, te słowa potrzeby, te słowa miłości. Uśmiech, westchnienie, otwarte usta,…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksuNie ruszaj się, trzymaj się mocno. Oddychaj wbrew przyjemności, płuca próbują się napełnić, z dwiema rękami na maszcie i twarzą zakopaną w skarbie, podporządkowaną cudzej woli, jak…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksu