Jak nałożenie szminki na świnię, moje słowa chwalą karła diabła. Gdy mój umysł powtarzał zebranie grzechów mojego atramentu. Podczas naciągania wełny na harfę fontanny.
Syreny wysysały moje wędrujące dobre serce. Gdy ich łechtaczki poruszyły się na widdershin mojego fiuta. Jeszcze lepiej używając swoich cipek. Aby usidlić starego barda w locie.
Nabijanie cipek zwisającym mchem. Podczas naciągania wełny na harfę fontanny. Z ustami języka kolibra.
I usta zdobiące mojego fiuta. Jak nałożenie szminki na świnię, moje słowa chwalą karła diabła.
Wciąż stał się echem wrzeszczących głupców. Jak błazny śmiali się z mojej dychotomii w pisaniu. Moje słabości to nieskończona ciemność z atramentem. Jak pasożyty w basenie delirium.…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksuWzięli życie za coś oczywistego Nie zauważając ucieczki czasu Teraz musieli ryzykować Doświadczając każdego dnia. Życie się skomplikowało. Wydawało się, że miłość została…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksuMiała małe, białe uszka kotka, a kiedy mówiła, poruszały się. Odwróciła się i miała długi, biały, futrzany ogon, a kiedy szła, szarpała go zachęcająco. Teraz ona mruczy, a ty nie…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksu