Rosa otwiera się powoli, kapie z najgłębszej komnaty, ten stopniowy przypływ zrodzony z ciebie, korzeń każdej mojej przytłaczającej potrzeby. Wznoszenie i opadanie twojego oddechu, moja najsłodsza bezkresna atmosfera, wszystko lśni w twojej obecności, ciemność twojej nieobecności jest równie piękna. Wszechświat chwilowo pozbawiony słońca, oświetlone gasnące galaktyki, ciśnienie ekstatycznych planet wybuchających w nieustanny stroboskop świetlistego gwiezdnego pyłu.
To jest czas bez ciebie. Rosa odblokowuje się powoli, płynie z najbardziej rozkosznego kanału, wierzę, że mogę stąd posmakować duszy, samego korzenia twojej najbardziej nagiej istoty. Wzrost i spadek pulsu jak gorączkowy wicher, wszystko płonie w twojej obecności, później ciemność jest równie piękna.
Wszechświat uspokajający się po tym, jak zostałem tak wystawiony na działanie błysku, ognistych potoków światła, wiecznego blasku gwiezdnego pyłu rozprzestrzenionego na wszystko, czym jestem. Wszechświat porusza się powoli, ale nieuchronnie zwróci się do ciebie i wezwie mnie z najgłębszego kanału, korzenia tego, jak naprawdę jesteś piękna.
Mrugające podbłyśniki okryte satynową szarością. Gdy mroczne ryjkowce przywarły do mojej bawełnianej tuniki. Jak diciapel diabła ubrany w kamizelkę. Z odstawieniem dżinu z jagód,…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksuW szemranie bezgwiezdnej nocy Na ścieżce z roztopionego śniegu rosołu Okrytego jak szal z bagiennych perfum Sadza z kominów dmucha piekielnym naparem. Podczas gdy nierządnice bawią się na…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksuProwadzą mnie do twojej sypialni W górę schodów drażnisz mnie Gdy podnosisz swoją sukienkę Pokazuje mi swoją świeżo ogoloną miseczkę. Patrząc wstecz z tym diabelskim spojrzeniem w oku…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksu