Chcę cię powoli rozwiązywać… Miękka kurtyna włosów wydaje się teraz opadać w zwolnionym tempie, ciemne fale jedwabiu uderzają o twoje ramiona. Nie mogę przestać cię zachwycać… Kiedy twoje włosy ocierają się o mnie, rozwiązuję najmniejszy węzeł, a kokardka na twojej bieliźnie jest subtelnym i namacalnym gestem nakazującym ostrożne rozpięcie. Odsłoń maleńkie piegi na twojej klatce piersiowej, dotykam ich, jakby każdy z nich mógł być alfabetem Braille'a, z którym koniuszki palców mogą komunikować się bez słów, puls pod nimi wydaje się zawsze próbować powiedzieć o wiele więcej. Może źle to wszystko odczytuję, twoja skóra jest bardziej skomplikowaną kaligrafią… Może to bardziej jak emblematy, nieznany język, którego ślad odczytuję i czuję pierwsze niespokojne westchnienie, ten ledwie słyszalny sygnał dotknięcia więcej, by sięgać głębiej niż wcześniej… Mój język musi sięgać dalej, by przekazać płynącą potrzebę, otaczam czuły punkt sutka, piekielnie powolne wirowanie, gdy szepczesz i pytasz, co myślę… „Doskonale "Wypowiadam bezgłośnie słowa, słowa, których nie możesz usłyszeć, słowa, w które możesz nigdy nie uwierzyć.
Chcę cię powoli poczuć… Delikatne, śliskie płatki wydają się przyciągać mnie w zwolnionym tempie, piekący rozkwit jedwabistej głębi zaciskającej się ciasno na każdym calu. Nigdy nie przestajesz mnie wciągać… Kiedy twoje nogi oplatają biodra, palce odnajdują najmniejszy mięsisty kaptur, najbardziej subtelny węzeł, który wywołuje głodne zgrzytanie, by po prostu cię rozpiąć. Może źle to wszystko odczytuję, twoja skóra jest bardziej skomplikowaną kaligrafią… I odsłoń środek na zewnątrz, będąc zamkniętym tak głęboko w środku, wciąż całuję piegi na twojej klatce piersiowej, liżę każdy z nich, jakby były napisane Braille'em dokładnie mnie, gdzie dotykać, jak się poruszać dla ciebie i przez ciebie, puls pod nimi wydaje się mówić o wiele więcej, gdy eksploduję. Pytasz szeptem, o czym myślę, a moje ucho przyciska się do łuku ciepłej piersi.
„Doskonale” — wypowiadam bezgłośnie słowa, których nie możesz usłyszeć, słowa, w które być może nigdy nie uwierzysz.
Spojrzała mi w oczy. kiedy wypowiedziała te słowa, które zdumiewają. „Lubię człowieka, który wie i potrafi brać to, czego chce”. Moja odpowiedź była prosta: „Chcę”. Spojrzałem…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksuZaraźliwie oczarowany twoimi pocałunkami. Z przyciskami resetowania, takimi jak przedstawienie kukiełkowe. W zawrotach głowy jak zawroty głowy. Jak kogut robin na ksylofonie. Poetycko leżący w…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksuNie płonę wśród płomieni. Gdzie nawet najmniejsza bliskość pochłonęła mnie w wiecznym ogniu, gdzie ciepło przenikało do kości, miękkiego i delikatnego szpiku, do animy, która napędza…
kontyntynuj Wiersze erotyczne historia seksu