Znalezienie matki, część 2

★★★★★ (< 5)

Nana dostaje więcej tego, czego chce…

🕑 10 minuty minuty Trans Historie

Wstałem z łóżka nagi, wziąłem Nanas za rękę i poszedłem za nią do jej sypialni. Jej łóżko było ogromne, a pokój bardzo kobiecy, z różanymi ścianami w delikatnym świetle i cudownym zapachem. Nana podeszła do łóżka i włączyła lampę. Usiadła na łóżku i skrzyżowała nogi patrząc na mnie z pięknym uśmiechem.

„Jesteś taka słodka”, powiedziała, wyciągając nogę, pozwalając czubkowi jej czerwonego buta na wysokim obcasie przesuwać się w górę iw dół moich wewnętrznych ud. Czułem się niezręcznie, stojąc tam nago. A mój kutas unosił się teraz pod drażniącym dotykiem jej buta. Nana spojrzała na mojego sztywnego kutasa i powiedziała: „Och, przepraszam, mamusia jest niegrzeczna. Ale nic na to nie poradzę.

Tak bardzo za tobą tęskniłam, kochanie”. Spojrzała na mnie z miłością w oczach. Ale w tym samym czasie jej stringi bawiły się miękkimi czerwonymi ustami. Byłem tak zdezorientowany tym wszystkim.

Część mnie chciała to zatrzymać w tej chwili. A część mnie chciała odpuścić i po prostu… odpuścić. – A teraz chodź do łóżka, kochanie, potrzebujesz snu – powiedziała Nana. Wspiąłem się na łóżko i pod prześcieradło.

Nana wyszła z pokoju. Słyszałem jej szpilki w łazience. Leżąc na łóżku, trudno mi było uwierzyć, że to wszystko się dzieje.

I miałem twardego kutasa, który mnie dokuczał. Nana wróciła z mniejszym makijażem, ale nadal urocza. Usiadła na łóżku i zdjęła buty.

Wciąż w pończochach i nocnej koszuli wspięła się na łóżko obok mnie. Wzięła mnie w ramiona, pocałowała delikatnie i położyła jedną ze swoich nóg między moimi. Delikatnie potarła nogą o mojego fiuta. Uczucie jej miękkiej nylonowej nogi było cięciem nieba. - Tak, kochanie, mamusia to lubi – wyszeptała Nana porozumiewawczo, całując mnie głębokim zmysłowym pocałunkiem, a jej paznokcie przesuwały się w górę iw dół moich pleców.

Za chwilę przyjdę i najwyraźniej Nana to wyczuła. Zmieniła pozycję leżąc na lewym boku z moim fiutem w ustach i nylonowym wyczynem pieszczącym moją twarz. Przycisnęła jedną stopę do moich ust.

Rozłożyłem usta i zacząłem lizać i ssać jej pomalowane palce u nóg przez cienki nylon. Delikatnie gładziły moje dłonie jej cudowne kostki i łydki. Nana lizała mnie z tak delikatnym pożądaniem, jakby znała każdy wrażliwy punkt na moim kutasie i jądrach. Potem przyszedłem i całe moje ciało eksplodowało, podczas gdy Nana połykała i ssała całą moją spermę. Kontynuowała dojenie i ssanie mnie przez kilka minut.

Całowała i przytulała mojego fiuta i jądra z ogromnym głodem i pożądaniem. Wyszeptała słowa, których nie mogłem usłyszeć. Ale brzmiało to jak słodkie słowa. To było cudowne uczucie.

Byłem bardziej zrelaksowany niż kiedykolwiek. A potem… zasnąłem z jedną z pięknych stóp Nany w pończochach między ustami, ssąc jej pomalowane palce u nóg, a Nana całowała i przytulała mojego fiuta. Kiedy obudziłem się następnego ranka, byłem sam w łóżku. Słyszałem skądś szum Nany i czułem zapach bekonu.

Na łóżku obok mnie stała ciemnoniebieska szafa. Rozejrzałem się za moimi ubraniami. Odeszli. Wstałam, założyłam szafę i podążyłam za szumem Nanas. I tam była.

W kuchni robienie śniadań. A co to była za widok. Wyglądała jak matka i gospodyni domowa z lat pięćdziesiątych. I bardzo, bardzo urocza i seksowna. Miała na sobie fioletową sukienkę z pełną spódnicą i wąską talią.

Jej nogi były pokryte przezroczystymi, opalonymi nylonami z dowcipem, a do tego wszystkiego: para wysokich na pięć cali czarnych aksamitnych szpilek. Jej rude włosy były nieco inne niż wczoraj. Miała klasyczną fryzurę updo. Wróciła za dużo makijażu, a usta były pomalowane na ciemnoczerwono.

Tak, była oszałamiająca w każdym szczególe. Nana spojrzała na mnie z kokieteryjnym uśmiechem: „Dzień dobry, kochanie, dobrze spałaś?” - Tak, dziękuję, właściwie lepiej niż kiedykolwiek. A ty? „Och, mamusia dobrze spała” – powiedziała, delikatnie dotykając mojego podbródka czubkami palców. Wzięła koszyk z chlebem.

– I wszystkiego najlepszego. Będziesz musiała poczekać na prezent – ​​powiedziała w drodze do salonu. – Dzięki, Nana, ale nie powinnaś dawać mi żadnego prezentu.

Nana spojrzała na mnie drażniącym wzrokiem i powiedziała: „Ale tak, powinnam. I zrobię”. Wyglądała szykownie. Podobało mi się patrzenie, jak wchodzi do salonu. Jej szpilki podkreślały piękno jej idealnie ukształtowanych nylonowych nóg.

Jej zmysłowe ciało, jej nogi i sposób, w jaki chodziła, były tak zsynchronizowane z jej dojrzałą zmysłowością. Byłem jak zakochany. A może to pożądanie? A może to jedno i drugie? – Wyglądasz cudownie – powiedziałem. "Cóż, dziękuję, jesteś taki słodki.

Ale dzisiaj mam na sobie uda. Wiesz, to nie codzienność. Za bardzo kocham moje pasy.

Ale rajstopy mogą być praktyczne i w pewnych okolicznościach… hmm, przydatne ”. "Nadal wyglądasz wspaniale." Nana spojrzała na mnie rozmarzonym spojrzeniem i powiedziała: „Tak, czyż nie?… cóż, chodź kochanie, chodź na śniadanie”. „Ech, gdzie są moje ubrania?” – Pomyślałem, że je wyczyszczę.

A teraz chodź i zjedz śniadanie. Wszedłem do salonu i usiadłem przy stole. To było bardzo miłe z jajkami, bekonem, chlebem, jogurtem i owocami. Nana usiadła naprzeciwko mnie i nalała kawy: „Teraz kochanie, twoje ubrania będą dla ciebie gotowe po śniadaniu i miłej kąpieli”, powiedziała stanowczym głosem.

Sama nic nie jadła. Miała tylko kawę. Wydawała się trochę niespokojna. Miałem trochę bekonu i chleba i trochę jogurtu.

Nana spojrzała na mnie: „Teraz spójrz na siebie, głuptasie, masz jogurt na całej twarzy”. Potem wstała, wzięła serwetkę i zamierzała wytrzeć mi twarz, ale potem zatrzymała się i spojrzała na mnie: „O rany. To właściwie wygląda jak sperma”, powiedziała z lekkim chichotem. Schyliła się i bardzo powoli polizała miejsce po jogurcie z mojej twarzy.

Z takim zapałem i pożądaniem lizała i całowała moją twarz. Polizała mnie ucho i szepnęła ochrypłym głosem: „Czy kiedykolwiek próbowałeś spermy?” – Nie, nie zrobiłem. Nana otworzyła moją szafę i mocną i delikatną dłonią chwyciła mojego sztywnego kutasa. Pochyliła się na kolanach i wzięła mojego fiuta w usta.

Jej stringi i usta gładko drażniły czubek mojego kutasa, liżąc moją przedwstępną spermę, a jej dłonie i długie paznokcie delikatnie bawiły się moimi jądrami. Potem nagle pochyliła się i wstała, pochyliła się nade mną i liżąc moje ucho i pieszcząc mojego fiuta szepnęła: „Czy mógłbyś spróbować spermy mamy i lizać jej łechtaczkę?” "Nie, nie chciałbym, ale…"« "Ale jesteś trochę zdenerwowany, kochanie?" "Tak." „Wiem, kochanie, ale myślę, że jesteś już gotowa. Sposób, w jaki wczoraj wieczorem lizałaś mamusie u nóg, był taki cudowny. I dlatego noszę uda.

Możesz więc sprawić mamie przyjemność dzięki uroczemu, miękkiemu nylonowi. W ten sposób będzie ci łatwiej, nie sądzisz? Wziąłem twarz Nanas w dłonie i pocałowałem ją głęboko. Nasze stringi stopiły się razem w nieskończonej chwili.

Nana delikatnie pocałowała moje usta, a potem wstała z lekko rozsunięte nogi przede mną. „Proszę, daj mamie przyjemność, kochanie" powiedziała, ujęła moją głowę i bardzo delikatnie poprowadziła mnie w dół na kolanach. Klęcząc przed nią powoli wsunęłam głowę pod jej spódnicę. Moje dłonie były na jej miękkim pupie pokrytym przezroczystym nylonem. Moje usta i stringi całowały i lizały jej wewnętrzne nylonowe uda.

Nana ciężko oddychała i gorliwie przycisnęła moją głowę bardziej do góry. Byłem w prawie całkowitej ciemności pod jej spódnicą. Znalazłem jej łechtaczkę moimi ustami, a ja polizałem ją i pocałowałem przez jej miękki nylon. Wspominając, że to był jeden z moich najlepszych momentów w życiu, wchodząc na nowe terytoria i po prostu ufając. Jej łechtaczka nie była ani duża, ani mała.

Była słodka, twarda i piękny.Przycisnąłem głowę do jej krocza, a moje dłonie były miękką herbatą i pieszcząc jej pupę i nogi. Powoli moje stringi i usta całowały się i lizały każdą część jej łechtaczki. Czułem wilgotną pre spermę przez nylon. Ssałam go, podczas gdy moja dłoń i czubki palców delikatnie dotykały i obejmowały jej łechtaczkę, czując jej piękny kształt.

Nogi Nany drżały. „Och, kochanie, to jest takie fantastyczne. To jest takie słuszne. Mamusia tak bardzo cię kocha”, wyszeptała z ciężkim oddechem, mocno trzymając moją głowę w jej kroczu.

Potem przyszła. Nie trwało to długo. I przybyła z wystrzeliwanym ładunkiem spermy i spastycznymi ruchami w swoim ciele. Jej nylonowe krocze było pokryte spermą.

„Proszę, kochanie, poliż to wszystko. Polizaj rajstopy mamusi czysto i ładnie” – błagała Nana, wpychając mi krocze w twarz. Polizałem ją.

Wylizałem i wyssałem całą spermę z jej rajstop. Miałem to na całej twarzy. Tak mnie to podnieciło. Całkowicie oddałam się łechtaczce i spermie Nanas z ogromną przyjemnością i pożądaniem.

Część spermy Nanas znajdowała się na jej nogach i kostkach. Całowałem i lizałem to wszystko z wielkim głodem. „O tak, mamusia tak bardzo to lubi”, wyszeptała z westchnieniem przyjemności.

Leżąc tam, liżąc spermę Nanas od łydek do kostek, nagle odsunęła się na bok, spojrzała na mnie wielkimi oczami, ciężko dysząc: „Mój Boże, dopiero zaczęliśmy. Kochanie, spójrz na mamusię”. Nana rozpięła sukienkę i zdjęła ją płynnym, zmysłowym ruchem. Stała przede mną i rozwinęła włosy. Jej długie rude włosy opadały jej na ramiona.

Stojąc tam w fioletowym gorsecie, rajstopach, z długimi nogami i sztywną łechtaczką pokrytą nylonem, szpilkami i pięknymi ciemnorudymi włosami - była boginią. Nana zbliżyła się do mnie pełnym gracji krokiem. Schylając się i całując mnie głębokim i pełnym miłości pocałunkiem, wyszeptała: „Kochanie, to było takie cudowne, mamusia tego potrzebowała. Podobało ci się, czy cię przestraszyłam?” "Nana, kochałem to." "A ty kochasz mamusie łechtaczki i jej spermę?" "Tak… Naprawdę." "A ty kochasz mamusię?" "Tak." Nana zlizała spermę mojej twarzy i ust miękkimi stringami. Wcisnęła stringi w moją ćmę i pocałowała mnie delikatnie i pełzając spermą.

Nana powoli wyciągnęła stringi i spojrzała mi głęboko w oczy: „Mniam, smakuje lepiej niż jogurt, ale nie tak dobry jak twoja sperma. Wiesz kochanie, ta mamusia tak bardzo cię kocha i chce cię uszczęśliwić”. "Tak, wiem." – A ty chcesz uszczęśliwić mamę? "Tak, chcę cię bardzo uszczęśliwić." „To moje słodkie ciasto. Teraz mamusia musi wyjść z tych ud i być dla ciebie ładna w swoich uroczych nylonach i pasie do pończoch.

A potem będziemy świętować twoje urodziny, tylko ty i ja. Chciałabyś tego kochanie?" "Tak… mamo." "Mój słodki, słodki chłopcze, nie wiesz jak bardzo za tobą tęskniłam…".

Podobne historie

Podróż — początek

★★★★★ (< 5)

Stworzenie niewolnika…

🕑 21 minuty Trans Historie 👁 18,130

Było coś naprawdę surrealistycznego w czuciu, jak jego półtwardy kutas wypełnia moje usta. Słony smak jego orgazmu utrzymywał się na moich ustach, gdy jego biała śmietanka spływała z…

kontyntynuj Trans historia seksu

Kategorie historii seksu

Chat